sobota, 18 czerwca 2022

Ja i zamojski park


Lubię spędzać czas w samotności na łonie natury. Jednak włóczenie się  po Roztoczu, a tym bardziej po Zamościu, w poszukiwaniu miejsc nie obleganych przez ludzi jest coraz trudniejsze. Promowany na różne sposoby hetmański gród udało się chyba spopularyzować, bo jego mieszkańcy, szczególnie latem, zupełnie stracili spokój. Ani wczesny ranek, ani tym bardziej późny wieczór nie są już dobrą porą by umknąć przed tłumami turystów. To cieszy, ale też trochę irytuje. Przyjezdni po trzech dniach zwiedzania okolicy  wracają do swoich domostw oczarowani i przekonani, że Zamojszczyzna to istny raj na ziemi. Nie skarżę się na wzmożony ruch turystyczny w mieście, ale wykorzystuję ostatnie dni czerwca, by pospacerować wcześnie rano po zamojskim parku. Jest pusto i cicho. Jest pięknie. Ja osobiście wyjeżdżam, ale Was zapraszam serdecznie na wakacje do Zamościa.