piątek, 30 października 2020

Robi się nieciekawie

 Październikowe słońce  opromieniło świat. Mamy złotą polską jesień. Więdną kwiaty, rudzieją liście, w powietrzu unosi się zapach opuszczającego nas lata. Sprzątam w ogrodzie i kątem oka obserwuję swojego sąsiada. Pan Bogdan do niedawna lekceważył większość zakazów i tylko przekornie dopytywał, po co są te maski? Nie wpuszczano go do sklepów, ksiądz zwrócił mu uwagę kilka razy przed wejściem do kościoła, że maska jednak jest obowiązkowa.  To starszy człowiek. Przyznaję, że mimo łamania nakazów, w jego uporze by nie dopuszczać do siebie myśli i zagrożeniu, postrzegałam coś pozytywnego. Ostatnio pojechał na rowerze do centrum Zamościa, by nabyć przyłbicę. Sam z własnej woli to zrobił. Może czas się zacząć na serio bać?





czwartek, 8 października 2020

Małe radości w trudnych czasach

 Są też radosne chwile w otaczającym nas świecie pognębionym zarazą. Moja uczennica, wiolonczelistka, zdała wspaniale egzamin do Akademii Muzycznej i dodam tylko, że niejednej. Wybrała macierzystą uczelnię swojej nauczycielki – uczelnię krakowską. Zuch Ola. Nagranie do egzaminu wstępnego na studia zmontowałyśmy w Auli PSM własnym sumptem.😊No cóż, Zamość to nie Warszawa. Warunki były trudne. Nie mamy w mieście studia nagrań. Skromnie to wyszło. Trochę kabli było widocznych ( w zasadzie to nawet było ich widać bardzo dużo), jednak nie okazało się to przeszkodą w uzyskaniu przez młodą artystkę uznania komisji egzaminacyjnej. Życzę jej wielu sukcesów.