sobota, 30 sierpnia 2014

Migawki z Korfu- koniec wakacji




Jestem leniuchem. Podczas wakacji, o ile nie pracuję, trudnię się głównie nicnierobieniem(!). Bardzo się staram. Robię, co mogę, żeby nic nie robić, a powinnam pewnie posłuchać rad przyjaciółek.  Żyją zdrowo, wakacje spędzają aktywnie, a  jesienią z dumą wbijają się w ciuchy sprzed kilku lat. Też bym tak chciała, ale jestem za mało ambitna. Lubię się opalać i pstrykać fotki. Fotografuję wszystko, co się rusza i chociaż mam kiepski aparat, przynosi mi to sporą radość. W zimowe wieczory zaś, kiedy moje koleżanki znowu się katują na  siłowniach, popijam winko, oglądam zdjęcia i wspominam. Myślę sobie, że wszyscy nie muszą wyglądać idealnie. Przy optymistycznym założeniu, że  robić to, co się lubi, jest przejawem wolności, czuje się spełniona życiowo. Nie zazdroszczę moim koleżankom talii osy.


Taki jest mój sposób na życie. Bardzo przyjemny!







poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Nasze Porto Timoni 2014

 Wakacyjna przygoda, spacer na Porto Timoni, była nietuzinkowym przeżyciem. Niestety, mimo ostrzeżeń okolicznych mieszkańców, nie doceniliśmy trudów tej trasy.  Efektem były otarte pięty, podrapane do kolan nogi  i trochę przypieczone przez słońce ramiona.  Kąpiel na uroczym pustkowiu  i olśniewające widoki zrekompensowały nam jednak wszystkie trudy podjętej wyprawy.
    A w drodze powrotnej spotkaliśmy niemieckich turystów, wędrujących przebytą przez nas wcześniej drogą  w japonkach i w strojach kąpielowych. To małe pocieszenie, ale najwyraźniej zdarzyli się turyści jeszcze gorzej niż my przygotowani do tej wycieczki.