piątek, 25 maja 2018

Ja i zamojski park


Lubię spędzać czas w samotności na łonie natury. Jednak włóczenie się  po Roztoczu, a tym bardziej po Zamościu, w poszukiwaniu miejsc nie obleganych przez ludzi jest coraz trudniejsze. Promowany na różne sposoby hetmański gród udało się chyba spopularyzować, bo jego mieszkańcy, szczególnie latem, zupełnie stracili spokój. Ani wczesny ranek, ani tym bardziej późny wieczór nie są już dobrą porą by umknąć przed tłumami turystów. To cieszy, ale też trochę irytuje. Przyjezdni po trzech dniach zwiedzania okolicy  wracają do swoich domostw oczarowani i przekonani, że Zamojszczyzna to istny raj na ziemi. Nie skarżę się na wzmożony ruch turystyczny w mieście, ale wykorzystuję ostatnie dni wiosny, by pospacerować wcześnie rano po zamojskim parku. Jest pusto i cicho. Jest pięknie.




wtorek, 15 maja 2018

Wyniki konkursu


Są już wyniki konkursu wiosna z książką "Klasztor zapomnienia", w którym uczestniczyło prawie sto pięćdziesiąt osób. Laureatki tej rywalizacji Elżbieta Łukiewicz i Ewa Korkosz przysłały do mnie zdjęcia,  na których pokusiły się o kompozycję okładki powieści z różnymi ozdobnymi rekwizytami. Jest to kryminał i choć jego wymowa nie jest idylliczna, zdjęcie okładkowe komponuje się pięknie z kwiatami, lampkami naftowymi  i aniołkami. Te ostatnie chyba są najbardziej w temacie, skoro już mowa o klasztorze:)