środa, 26 maja 2021

Najpiękniejszy ze wszystkich dni w roku....

Adam Zagajewski "O matce"

O mojej matce nie umiałbym nic powiedzieć  
jak powtarzała, będziesz kiedyś żałował,
gdy mnie już nie będzie, i jak nie wierzyłem
ani w "już", ani w "nie będzie",

jak lubiłem patrzeć, kiedy czytała modną powieść
zaglądając od razu do ostatniego rozdziału,
jak w kuchni - uważając, że to nie jest
dla niej odpowiednie miejsce - przyrządza niedzielną kawę
albo - jeszcze gorzej - filety z dorsza,

jak czeka na przyjście gości i patrzy w lustro,
robiąc tę minę, która skutecznie chroniła ją
przed zobaczeniem siebie naprawdę - co, zdaję się,
odziedziczyłem po niej - jak i kilka innych słabości,

jak potem swobodnie rozprawia o rzeczach, które nie były jej forte,
jak ja jej niemądrze dokuczałem - tak jak wtedy, kiedy ona
porównała siebie do Beethovena głuchnącego,
a ja powiedziałem okrutnie - Ale wiesz, on miał talent...

                          jak wszystko mi wybaczała
                          jak ja to pamiętam
                          jak leciałem z Huston na jej pogrzeb
                          jak nic nie umiałem powiedzieć
                         i wciąż nie umiem.



sobota, 1 maja 2021

Kolega maj:)

Wreszcie zawitał wyczekiwany maj. Niestety jest okropnie. Zimno, wietrznie i pada deszcz, przynajmniej na Zamojszczyźnie. Z drugiej strony może to i lepiej, bo pogoda zdecydowanie ostudzi zapały do organizowania awantur przy okazji kolejnego państwowego święta. Ostatnio takie chwile kojarzą się Polakom przykro, bo głównie z rozróbami. Ja, z perspektywy prowincji, generalnie obserwując wyłącznie aurę, po fatalnie zimnym kwietniu zadaję sobie pytanie, czy może :…. lata już nie będzie?😊