czwartek, 22 stycznia 2015

Wieczność według Gałczyńskiej-Szurek- recenzja Anny Rychter


Wieczność bez ciebie to trzecia książka w dorobku literackim Bożeny Gałczyńskiej-Szurek i podobnie jak dwie poprzednie: Tajemnice greckiej Madonny (2010) i Monachos (2013) jest powieścią sensacyjno-obyczajową, w której główną rolę gra agentka Interpolu, piękna Klara Kanellopoulu z pochodzenia Polka, z wyboru żona przystojnego greckiego marynarza Jorgosa.
Młoda policjantka przyjeżdża na wakacje do Zamościa – idealnego miasta lat dzieciństwa, zaproszona wraz z mężem na ślub i wesele arystokraty Adama Sokolskiego ze śliczną adwokat Kamilą Guzik. Choć wizyta jest prywatna, Klarze nie udaje się w czasie urlopu uniknąć służbowego zaangażowania: w tajemniczych okolicznościach, w zamojskim hotelu ginie jeden z zacnych gości - hrabia Rudolf Sokolski. Jego śmierć pociąga za sobą cały szereg niespodziewanych wydarzeń, aż do zniknięcia w przeddzień ślubu samej niedoszłej panny młodej. Śledztwo w tej trudnej sprawie przejmuje twardo stąpający po ziemi komisarz lokalnej dochodzeniówki Paweł Kaliski, rówieśnik Klary, sceptycznie nastawiony do jej zawodowych kompetencji psychologa policyjnego.
Przedstawiona na kartach książki historia kryminalna, morderstwa, zdrady, powiązania bohaterów ze światem przestępczym, miłość i nienawiść, przez wieki nierozerwalnie ze sobą splecione, czynią z miasta idealnego miasto realne, sankcjonując prawidłowość dziejową: tak często jak w pospolitych rodach spotykamy ludzi szlachetnych, o wielkim sercu, tak samo wśród szlachetnie urodzonych trafia się nieudacznik, birbant i hulaka, który tragicznie determinuje losy związanych z nim osób.
Na tle współczesnego mezaliansu, jakim jest mariaż wysoko urodzonego panicza Sokolskiego z młodą prawniczką „znikąd”, w dodatku o pospolitym nazwisku „Guzik”, wędrujemy po malowniczych uliczkach zamojskiego Starego Miasta, zaglądamy w okna stylowych kamienic, ocieramy się o zjawy z przeszłości, chłonąc dzięki Autorce historię tych magicznych miejsc, opisanych wspaniałym, pełnym literackiej ekspresji językiem.
Wartka akcja, okraszona wdzięcznym humorem sprawia, że mimo kryminalnego ciężaru opisywanych wydarzeń, Wieczność bez ciebie czyta się z przyjemnością i zainteresowaniem, a skomplikowane losy bohaterów, nakreślone lekkim, kobiecym piórem Autorki nadają jej najnowszej powieści emocjonalny, obyczajowy ton.
Bożena Gałczyńska-Szurek jest na wskroś artystyczną duszą: jej muzyczny talent, zauroczenie Grecją i sentyment do Zamościa, w połączeniu z pisarską pasją dają nam ciekawą lekturę na długie wieczory nadchodzącej jesieni.

Historyk Anna Rychter.
Kwartalnik Kulturalny ZKK nr 4(121) 2014 


sobota, 3 stycznia 2015

Dla mnie rok 2014 był wyjątkowo udany

Początek nowego roku prowokuje do podsumowań i przemyśleń o roku minionym. Dla mnie rok 2014 był wyjątkowo udany. Wydałam kolejną książkę i jestem w trakcie pisania następnej. Napisałam też sztukę, której próby zaczęły się w Centrum Sztuki Współczesnej w Krakowie już w listopadzie. Teraz czekam na premierę i chciałabym, żeby rok 2015 był przynajmniej tak samo dobry, jak poprzedni. To mnie dobrze nastraja. Nic dziwnego, że trochę się irytuję, kiedy sąsiedzi w windzie narzekają. Taka winda, to istna szkoła życia. Sąsiadce z dziewiątego nie podoba się, że w zimie jest zimno. Sąsiad wsiada na szóstym wkurzony, bo ekipa remontowa jeszcze nie pomalowała korytarzy. Mnie to nie przeszkadza, ale cieszyć się nie wypada. Na szczęście na drugim piętrze wsiada do windy o dwóch kulach niepełnosprawna staruszka, Pani Ewa.  Od razu na progu mówi, że jest pięknie, bo spadł śnieg i że jak w końcu pomalują  korytarze, to w bloku będzie pięknie. Na parterze  padamy sobie ze starszą panią w objęcia i na oczach zdegustowanych naszym dobrym nastojem sąsiadów składamy życzenia radości  i szczęścia w Nowym Roku. Jasne, że się dziwią, przecież cieszyć się nie ma czym!?