sobota, 30 sierpnia 2014

Migawki z Korfu- koniec wakacji




Jestem leniuchem. Podczas wakacji, o ile nie pracuję, trudnię się głównie nicnierobieniem(!). Bardzo się staram. Robię, co mogę, żeby nic nie robić, a powinnam pewnie posłuchać rad przyjaciółek.  Żyją zdrowo, wakacje spędzają aktywnie, a  jesienią z dumą wbijają się w ciuchy sprzed kilku lat. Też bym tak chciała, ale jestem za mało ambitna. Lubię się opalać i pstrykać fotki. Fotografuję wszystko, co się rusza i chociaż mam kiepski aparat, przynosi mi to sporą radość. W zimowe wieczory zaś, kiedy moje koleżanki znowu się katują na  siłowniach, popijam winko, oglądam zdjęcia i wspominam. Myślę sobie, że wszyscy nie muszą wyglądać idealnie. Przy optymistycznym założeniu, że  robić to, co się lubi, jest przejawem wolności, czuje się spełniona życiowo. Nie zazdroszczę moim koleżankom talii osy.


Taki jest mój sposób na życie. Bardzo przyjemny!