piątek, 1 września 2017

Wrześniowe przemyślenia

Kolejna rocznica wybuchu drugiej wojny światowej. Smutna okoliczność do upamiętnienia i piękna piosenka o chłopcach z tamtych lat….Muzyczna pocztówka z czasów wojny:)





piątek, 7 lipca 2017

"Cierpkie winogrona" nagrodzone:)

W plebiscycie  Najlepsza książka na lato,  ogłoszonym przez portal literacki Granice pl., moja powieść Cierpkie winogrona otrzymała nagrodę Jury w kategorii romans.





Fragmenty recenzji z portalu Granice.pl

Tragiczna śmierć, intryga i burzliwy romans w pięknej greckiej scenerii - to główne elementy składające się na najnowszą powieść Bożeny Gałczyńskiej-Szurek Cierpkie winogrona.

Po śmierci męża Paulina wraz z teściową, Zofią, udaje się do prawnika w celu odczytania testamentu. Kiedy okazuje się, że większość majątku Janek, zmarły mąż Pauliny, przepisał nieznanemu kobietom spadkobiercy – Krzysztofowi Vanizelosowi – panie są zdruzgotane. Firma, dom i pieniądze mają zniknąć bezpowrotnie w kieszeni jakiegoś Greka. Paulina nie godzi się na taki los. Przyzwyczajona do luksusów, przepychu i bogactwa, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i osobiście rozmówić się ze spadkobiercą męża. Chociaż nie liczy na zwrot majątku, pragnie poznać chociaż powody tak zaskakującej woli męża. Wyjazd na jedną z greckich wysp – Korfu – ma przybliżyć kobietę do prawdy. Paulina wraz z towarzyszącą jej w podróży przyjaciółką, Niną, nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, w jaką intrygę zostanie wplątana i jak wiele będzie ją ten wyjazd kosztował. Odkryte przed wyjazdem do Grecji stare fotografie wzbudzają w bohaterce jeszcze więcej wątpliwości. Kim są osoby na zdjęciach? Dlaczego Janek tak skrzętnie je ukrywał? Tajemnica zdaje się gonić tajemnicę, a wszyscy proszeni o pomoc ludzie dopytywani o Krzysztofa Vanizelosa nabierają wody w usta.

Cierpkie winogrona to powieść obyczajowa z wyraźnym wątkiem romansowym w tle. Tajemnicza śmierć męża Pauliny, spadek i związane z tym wszystkie komplikacje tworzą fundament powieści i prowadzą czytelnika do zaskakującego finału. Historia burzliwego związku Pauliny i Stawrosa – mężczyzny spotkanego w hotelu – jest poprowadzona zgrabnie, typowo dla tego rodzaju literatury. O miłosnych wzlotach i upadkach bohaterów czytelnik czytał będzie z wypiekami na twarzy, oczekując dalszego rozwoju wypadków........


czwartek, 29 czerwca 2017

Greckie wakacje

Zapachniało latem. Jeszcze niedawno kwitły kasztany i delektowaliśmy się wiosną. Dzisiaj pakujemy wakacyjne bagaże. Życzę wszystkim udanego urlopu, a moim czytelnikom proponuję do posłuchania i …obejrzenia, romantyczną letnią piosenkę. Utwór jest uroczy i w pewnym sensie ma związek z moją najnowszą książką zatytułowaną Cierpkie winogrona.  

Wideoklip nagrano w Grecji i  mam wrażenie, że piosenkarz z tego filmiku mogłby być pierwowzorem bohatera mojej powieści. Klimat teledysku z Christosem Cholidisem jest romantyczny, ale jest też trochę tajemniczy i niepokojący. Podobnie jak książka - w zasadzie obyczajowa, jednak pełna niedomówień i tajemnic:)

Zamieszczam moją ulubioną grecką piosenkę o miłóści. Życzę wszystkim miłych wakacji.




Rozkoszujcie się wakacjami, a na mój blog zapraszam jesienią, gdy znowu zapragniemy nowych wyzwań. 

czwartek, 22 czerwca 2017

Kociaku przyjeżdżaj- czyli kocham teatr



Violetta Villas, wielka osobowość estradowa była prywatnie krucha i bezbronna. Jej prawdziwa historia to pasmo zdumiewających sukcesów i porażek. Nie jest tajemnicą, że  utalentowana i kreatywna scenicznie rzucała publiczność na kolana, jednak zupełnie  nie radziła sobie w codziennym życiu. Jej osobiste sprawy były nieuporządkowane jak wszystko, co ją otaczało. Cała Polska wstrzymała oddech, gdy w 1988 roku wyruszyła do Ameryki, by spełnić  marzenie o stabilizacji życiowe-niepotrzebnie. Monotonne życie u boku biznesmena Teda Kowalczyka, z dala od bliskich, okazało się dla niej zbyt trudnym wyzwaniem.




 Od momentu powrotu do ojczyzny po wojażach artystycznych w Ameryce, podobnie jak w młodości, była obiektem krytyki i ataków medialnych. Nigdy nie udało się jej przekonać  oponentów ani do siebie, ani do  swojej barwnej personality. Ostatecznie ścigana przez ciekawskich dziennikarzy odizolowała się od ludzi.  Zamknęła się w rodzinnym domu w Lewinie otoczona zwierzętami. Trudno sobie wyobrazić, co czuła osoba obdarzona przez los tak wielkim talentem, bezustannie negowana.

Moja sztuka jest smutną opowieścią o samotności gwiazdy, która pomimo ewidentnego talentu stała się ofiarą swojej życiowej niezaradności, ludzkiej głupoty i  skorumpowanego do cna  polskiego schowbiznesu. Premiera dramatu „Kociaku przyjeżdżaj, czyli Villas story” odbyła się 17 czerwca w Centrum Sztuki Współczesnej Solvay w Krakowie.

sobota, 27 maja 2017

Warszawa- Targi Książki 2017

Uczestnicząc w barwnej imprezie na Stadionie Narodowym  po raz kolejny uległam przeświadczeniu, że twierdzenie,  jakoby statystyczny Polak czytał jedną książkę rocznie, jest bzdurą. Przed stoiskami pełnymi pięknie wyeksponowanej literatury, nie tylko polskiej, przetaczały się tłumy ludzi. Moment był uroczysty, bo przedpremierowo w sprzedaży ukazała się moja nowa powieść sensacyjno-obyczajowa Cierpkie winogrona. Ponadto towarzyszyły jej jeszcze cieplutkie od prasy drukarskiej wznowienia  Wieczności bez ciebie, Monachosa i Tajemnic greckiej Madonny. Powstała seria książek w greckim klimacie, o kryminalno sensacyjnej tematyce. W moim życiu, przed tymi targami, z literackiego punku widzenia dużo się działo.



W dodatku było interesująco. Odwiedzili mnie moi czytelnicy,  spotkałam przemiłych ludzi znanych mi dotąd jedynie z facebooka. 





Miałam też z obu stron stoiska sąsiedztwo osób nie tyle związanych z literaturą, co popularnych, tzw. publicznych. Ich rolę w tym miejscu i moją zadumaną minę, krótko skwitował mój mąż.
- Czemu się dziwisz? Są jak jońskie kolumny na Akropolu. Atrakcja dla zwiedzających.
Zasępiłam się. 
- Z całym szacunkiem - odparłam - ale  kolumny jońskie reprezentują w kulturze europejskiej wartości adekwatne do miejsca ich eksponowania. Na Targach, przy doborze gości, zadziałały chyba jakieś inne kryteria weryfikacji:)
- Chyba tak- Mąż roześmiał się.
        
                                                                     

poniedziałek, 1 maja 2017

Przybył kolega maj

Jest pierwszy maja. Nie, nie będę pisać o majowym świecie. Kojarzy mi się z przymusowymi pochodami w dzieciństwie, a ostatnio z medialnymi nagonkami politycznymi. Podobno demonstranci pobili się we Francji z policjantami i to jest nius dzisiejszego dnia- nie dla mnie.
Przede wszystkim jest fatalna pogoda. To mnie martwi najbardziej, bo planowałam majówkę w plenerze, a jestem zmarzluchem. Spoglądam tęsknie za okno.
- Przydałoby się trochę słońca na zachętę - marudzę do męża.
- Istnieją kurtki i płaszcze.- Śmieje się.
Może istnieją, ale miało być inaczej, myślę sobie nadąsana. Wkładam pikowany „puchowy wynalazek” i czapkę.
- O matko! - jęczę demonstracyjnie. -To ma być pierwszy maja?                       Wyruszam na wyczekiwaną wycieczkę do lasu odziana i obuta jak na Syberię.
- I kasztany nie zakwitły, a matury tuż, tuż - zrzędzę.
- Ano nie zakwitły, ale nic dzisiaj nie jest gorsze od twojego humoru- żartuje mąż.
Coś w tym jest.:) Dobre nastawienie może być ważniejsze niż pogoda i inne obiektywne przeszkody.


niedziela, 23 kwietnia 2017

Wieczność bez ciebie w drugiej odsłonie

Kochani, powieść Wieczność bez ciebie powraca na rynek wydawniczy w zupełnie nowej oprawie graficznej. Nic ująć, nic dodać. Moja książka tak obecnie wygląda.



Wrześniowe przemyślenia

Kolejna rocznica wybuchu drugiej wojny światowej. Smutna okoliczność do upamiętnienia i piękna piosenka o chłopcach z tamtych lat….Muzyczna...