czwartek, 1 listopada 2018

Trwanie i przemijanie


"Lecz oni ciągle przecież żywi
Nadal wytrwale są wśród nas,
Ich dusze przy nas pozostały,
Tylko ich ciała zabrał czas."



wtorek, 30 października 2018

"Chwila na miłość"- polecam książkę Joanny Stovrag



Rzadko wypowiadam się na temat książek moich koleżanek po piórze, jednak tym razem czynię wyjątek. „Chwila na miłość” zrobiła na mnie, bowiem, duże wrażenie. Trudno być obojętną wobec tematyki tej powieści. Joanna Stovrag opowiedziała poruszającą historię dwojga ludzi uwikłanych w wojnę na Bałkanach. Stworzyła  wzruszającą opowieść o uczuciu Polki i Bośniaka, rozdzielonych dramatycznymi zdarzeniami, które rozegrały się całkiem niedawno w samym sercu Europy. Fabuła nie jest przy tym fikcją literacką. Autorka szczere i pięknie opowiada o miłości swojego życia. To jest jej historia. I choć, o czym wiemyJ,  finał dramatycznych wydarzeń opisanych w powieści jest szczęśliwy, zyskujemy świadomość,  jak mizerna jest obecnie granica pomiędzy złudnym  poczuciem bezpieczeństwa, a realnym zagrożeniem w świecie, który nas otacza. Ogrom opisanych przez autorkę nieszczęść, jej lęk o losy ukochanego, niepewność, stają się naszym udziałem. Temperatura naszych emocji wzrasta im bardziej utożsamiamy się z bohaterką. To nie jest lekka łatwa lektura.  

Temat i treść książki są powodem do snucia istotnych przemyśleń.  Choćby o tym, co w życiu jest naprawdę ważne. To jest bardzo piękna książka.




niedziela, 14 października 2018

Jesień i mimozy:)


Przyszła jesień złota, polska, jaką uwielbiam. Piosenki o tej barwnej porze roku jednak nie będzie, bo kocham wyłącznie jedną: „ Mimozami jesień się zaczyna”. Ten utwór prezentowałam  na swoim blogu już kilka razy, zatem proponuję teraz o jesieni fotograficznie. Październik na Roztoczu jest niesamowity. Kto nie wierzy, niech rzuci okiem na poniższe zdjęcie. Pochwalę się tylko, że każdy weekend spędzam w okolicznych lasach, buszując po trasach turystycznych. Po tych łatwiejszych wprawdzie, bo żaden ze mnie  zaudany piechur, ale i tak  spędzam czas aktywnie z pożytkiem dla zdrowia.  A jak przyjemnie:)



 Kochani, zapraszam na Roztocze!


niedziela, 16 września 2018

Wspomnieniowo.....

Miesiąc temu odeszła Kora, królowa polskiego rocka.  Pozostała po Niej pustka i wielki żal. Moja ulubiona wokalistka rockowa mieszkała na Roztoczu o rzut kamieniem od Zamościa. Kochała te strony. Kończy się piękne tegoroczne lato. Oto moja ulubiona piosenka Olgi Sipowicz w letnich klimatach. 




Pojawiają sie na moim blogu piosenki na różne okoliczności. Tą wspominam Korę. Wszystko przez to kochani, że,  z mojego punktu widzenia, życie bez muzyki nie ma sensu. Friedrich Nietzsche twierdził nawet, że życie bez muzyki byłoby błędem:) Trudno też nie zauważyć, że tytuł wybranego kawałka i jego tekst są wybitnie w moim guście.

niedziela, 9 września 2018

Znów będą wakacje-za rok


Mam dla Was kiepskie wieści. Wakacje się skończyły. Skończyły się prawdę mówiąc tydzień temu, jest więc też optymistycznie, bo mamy już siedem dni bliżej do kolejnych.

Moi czytelnicy zaskoczyli mnie miło podczas tego lata.  Otrzymałam sporo wiadomości na email. Dostałam też przeróżne piękne zdjęcia. Mam na myśli te, przesłane do letniego konkursu na moją fanpage, a jest ich ponad siedemdziesiąt, ale też inne - prywatne. Za najciekawszą fotografię z ostatnich  wakacji, najciekawszą przynajmniej dla mnie, uznałam przesyłkę od wielbicielki Grecji, Pani Elżbiety.........:) Zdjęcie przedstawia jej wakacyjny podręczny bagaż. 





Bardzo  mi się ten bagaż spodobał:):):)

sobota, 30 czerwca 2018

Lato wszędzie


Kochani, zaczynają się wakacje. Życzę Wam niezapomnianych wrażeń i spotkań z niezwykłymi ludźmi, bo ponoć najważniejsze życie, to życie towarzyskie:) Ja też tak uważam. Bawcie się dobrze i oglądajcie świat wraz z ludźmi, których kochacie. Nic, bowiem, nie  dodaje tak bardzo uroku rzadkim chwilom odpoczynku od codzienności, jak dobrze dobrane grono przyjaciół. Rzadko wspominamy niezwykle miejsca. Częściej przygody, które tam przeżyliśmy. Wyruszajcie zatem na swoje wakacyjne wojaże, a  na mój blog zapraszam jesienią.

Oprócz plażowania, wędrowek po górach, zwiedzania zabytków etc.  pisarka, „skażona” kulturą grecką,  poleca wszystkim biesiadowanie i tańce - czyli, patrz punkt pierwszy; spędzanie miłych chwil w miłym towarzystwie:)


Choć popularnego w Grecji tłuczenia szkła na szczęście, ja  osobiście, nie polecam. Kosztowne, a gwarancji ……………nie ma:)!!!

środa, 6 czerwca 2018

Jak dobrze mieć sąsiada

Podobno w maju jest międzynarodowy dzień sąsiada. Zaskoczyło  mnie to kolejne ze świąt, choć myślę, że sąsiad plasuje się całkiem wysoko w rankingu osób ważnych w życiu wielu z nas. Na co dzień niezauważalny  jest np. bezcennym źródłem osiedlowej informacji. Dobrze go spotkać choćby w windzie. W ciągu kilku chwil podróży pomiędzy piętrami opowie niepytany: gdzie najlepiej spędzić urlop,  kto kupił nowe auto, kto się rozwodzi. Sąsiad jest też zazwyczaj istotą społeczną o nieocenionych zaletach. Nie wspomnę o pożyczaniu soli na wieczne nieoddanie, czy powierzeniu mu kota w okresie urlopowym. Przecież bezustannie dyskretnie obserwowani, bo nie napiszę podglądani,  jesteśmy też na swój sposób bardziej bezpieczni. Nic dziwnego, że po latach sąsiadowania, wzrusza nas widok pierwszych siwych włosów na jego głowie. Zawsze przyjemniej zauważyć, choć nikt mu w oczy tego nie powie, że to ON się starzeje:) Ech,  jak dobrze mieć sąsiada.



Trwanie i przemijanie

"Lecz oni ciągle przecież żywi Nadal wytrwale są wśród nas, Ich dusze przy nas pozostały, Tylko ich ciała zabrał czas." ...