piątek, 30 października 2020

Robi się nieciekawie

 Październikowe słońce  opromieniło świat. Mamy złotą polską jesień. Więdną kwiaty, rudzieją liście, w powietrzu unosi się zapach opuszczającego nas lata. Sprzątam w ogrodzie i kątem oka obserwuję swojego sąsiada. Pan Bogdan do niedawna lekceważył większość zakazów i tylko przekornie dopytywał, po co są te maski? Nie wpuszczano go do sklepów, ksiądz zwrócił mu uwagę kilka razy przed wejściem do kościoła, że maska jednak jest obowiązkowa.  To starszy człowiek. Przyznaję, że mimo łamania nakazów, w jego uporze by nie dopuszczać do siebie myśli i zagrożeniu, postrzegałam coś pozytywnego. Ostatnio pojechał na rowerze do centrum Zamościa, by nabyć przyłbicę. Sam z własnej woli to zrobił. Może czas się zacząć na serio bać?