Nigdy niczego nie planuję- wywiad dla Gazety Miasta


Bożena Gałczyńska – Szurek, z wykształcenia muzyk, a z zamiłowania pisarka. W 2010 roku ukazała się jej pierwsza książka Tajemnice greckiej Madonny. Spotkała się z przychylnym przyjęciem czytelników i recenzentów. W 2013 roku Wydawnictwo Szara Godzina wydało jej drugą powieść Monachos. Inspiracją do obydwu książek była Grecja. „Wieczność bez ciebie” to tytuł kolejnej książki pani Bożeny, która ukazała się na rynku wydawniczym 16 września br.
Inspiracją do powstania tej powieści był Zamość.
Pani Bożena poświęciła nam swój cenny czas, by opowiedzieć trochę o sobie, trochę o…
– Czy Pani nowa książka opowiada „prawdziwą” historię?
– W książce jest opisanych wiele zdarzeń i faktów historycznych dotyczących Zamościa i Roztocza. Fabuła powieści i postaci są jednak zmyślone.
– O czym jest „Wieczność bez ciebie”?
– Generalnie w tej książce przedstawiam spojrzenie na nasze piękne miasto z kobiecego punktu widzenia. Zamość w „Wieczności bez ciebie”, to spełnione marzenie nie wielkiego wodza, do jakiego wizerunku przywykliśmy, ale raczej bajecznie bogatego wizjonera, wszechstronnie wykształconego i światowego arystokraty. Pastelowe kolory elewacji, piękne attyki, romantyczne podcienia i okwiecone podwórka, które kocham. Ale też przyklejony do murów twierdzy park, gdzie w stawie kąpią się kaczory. W takich oto romantycznych realiach osadziłam fabułę powieści sensacyjno obyczajowej. W roli głównej wystąpi arystokrata, którego życie skutecznie skomplikują dramaty rodzinne sprzed stu lat. Trzęsienia ziemi nie będzie, bo postaci, co podkreślam, są zmyślone. Będzie pięknie i strasznie, ale strzałów z zamojskich armat, tym razem, nie będzie.
– Kilka zdań o bohaterach …
– Jak już wspomniałam, w scenerii współczesnego Zamościa rozgrywa się dramat znanej arystokratycznej rodziny. Książka opisuje dzieje polskich emigrantów, którzy przybywają do ojczyzny swoich przodków po wielu latach życia na obczyźnie. Powodem ich przyjazdu do Zamościa jest zbliżający się ślub hrabiego Adama Sokolskiego. Sielankowe plany niweczy tragiczna śmierć nestora rodu w hotelu Renesans. Z zapomnienia wychodzą na światło dzienne upiory przeszłości. Główny bohater, to właśnie arystokrata polskiego pochodzenie – hrabia Adam. Jego narzeczona to piękna i dużo młodsza od niego kobieta, Kamila. Zagadkę zbrodni i tajemnicę rodzinną pomaga z kolei rozwiązać znana z poprzednich powieści Klara Kannelopoulu. Ona i jej mąż Grek spędzają wakacje w Zamościu i na Roztoczu. Z obecności Greka w Polsce wynikają w książce zabawne komentarze i różne perypetie.
– Jak wygląda teraz Pani życie?
– Jestem jeszcze bardziej zapracowana i zagoniona, niż dawniej, kolokwialnie rzecz ujmując, choć pisanie miało być oazą spokoju i relaksu. Mimo wszystko jestem szczęśliwa, że książki się podobają i bardzo się cieszę, naprawdę bardzo, że wreszcie napisałam książkę z Zamościem w tle.
– Jak Pani to zrobiła, w tak krótkim czasie napisać dwie powieści to sztuka. Minął dopiero rok od Monachosa…
– Napisałam w tym czasie też sztukę teatralną, której próby właśnie trwają w Krakowie.
Jak to zrobiłam? Nie wiem. Tak już mam. Jeśli czuję potrzebę – piszę. Pomiędzy Tajemnicami greckiej Madonny, a Monachosem była przerwa aż trzy lata. Nie ma reguły na typowy czas powstawania powieści. Rożnie bywa.
– A jakie ma Pani marzenia i plany na kolejne lata?
– Powiem szczerze, że nigdy niczego nie planuję. Żyję chwilą. Podobno „Gdy człowiek planuje to Pan Bóg się śmieje”? Tak mawiają ponoć Chińczycy?
Wszystkie książki autorki dostępne są w księgarni Matras w Galerii Twierdza. Zapraszamy do odwiedzenia strony interentowej pisarki http://www.gałczyńska-szurek.pl
Artykuł Anny Bzdek- Kołakowskiej 

Popularne posty