piątek, 30 listopada 2018

Nie lubię listopada


Nie lubię listopada i nikogo tym chyba nie zaskoczę. Jeśli można ten dżdżysty czas jakoś oswoić, to chyba wyłącznie poprzez tkwiące w nas głęboko przekonanie, że…taki mamy klimat. Taki, to znaczy w przypadku jedenastego miesiąca roku  deszczowy, wietrzny, a nawet mroźny, gdy tego jeszcze nie oczekujemy. Na listopadowe święta opisana pogoda też najczęściej rzutuje nieciekawie. Jedyna pociecha w tym, że aura późnojesienna  skłania nas do marzeń o słonecznej wiośnie, ciepłym lecie i wakacjach. Krótko mówiąc „Mimozami jesień się zaczyna”, i to by było na tyle w kwestii jesiennych inspiracji, bo listopadowo to głównie znaczy smutno i ponuro.  Jest też ciemno. Nic dziwnego, że skoro dręczy nas tęsknota za czymś kolorowym, ciepłym i miłym, myślimy o zbliżającym się  na cudownym Bożym Narodzeniu. A, zdjęcia, to nawet romantyczne wychodzą....