niedziela, 16 września 2018

Wspomnieniowo.....

Miesiąc temu odeszła Kora, królowa polskiego rocka.  Pozostała po Niej pustka i wielki żal. Moja ulubiona wokalistka rockowa mieszkała na Roztoczu o rzut kamieniem od Zamościa. Kochała te strony. Kończy się piękne tegoroczne lato. Oto moja ulubiona piosenka Olgi Sipowicz w letnich klimatach. 




Pojawiają sie na moim blogu piosenki na różne okoliczności. Tą wspominam Korę. Wszystko przez to kochani, że,  z mojego punktu widzenia, życie bez muzyki nie ma sensu. Friedrich Nietzsche twierdził nawet, że życie bez muzyki byłoby błędem:) Trudno też nie zauważyć, że tytuł wybranego kawałka i jego tekst są wybitnie w moim guście.