czwartek, 12 maja 2016

Już kwitną kasztany


Sama nie wiem, kiedy minął kwiecień. Tempo życia wiosną zwala mnie z nóg i o niczym przyjemniejszym od pracy nie mam czasu pomyśleć. Tymczasem, jak napisałby pisarz (typowy chwyt narracyjny) zakwitły kasztany. Generalnie jest fantastycznie, bo zbliżają się wakacje, jednak walka z lenistwem przy słonecznej pogodzie, to dla mnie często wyzwanie. Po ulicach przemykają maturzyści i mnie się też przypomniała moja matura. I moja ulubiona piosenka o kasztanach, o wiośnie, i o miłości....