sobota, 3 stycznia 2015

Dla mnie rok 2014 był wyjątkowo udany

Początek nowego roku prowokuje do podsumowań i przemyśleń o roku minionym. Dla mnie rok 2014 był wyjątkowo udany. Wydałam kolejną książkę i jestem w trakcie pisania następnej. Napisałam też sztukę, której próby zaczęły się w Centrum Sztuki Współczesnej w Krakowie już w listopadzie. Teraz czekam na premierę i chciałabym, żeby rok 2015 był przynajmniej tak samo dobry, jak poprzedni. To mnie dobrze nastraja. Nic dziwnego, że trochę się irytuję, kiedy sąsiedzi w windzie narzekają. Taka winda, to istna szkoła życia. Sąsiadce z dziewiątego nie podoba się, że w zimie jest zimno. Sąsiad wsiada na szóstym wkurzony, bo ekipa remontowa jeszcze nie pomalowała korytarzy. Mnie to nie przeszkadza, ale cieszyć się nie wypada. Na szczęście na drugim piętrze wsiada do windy o dwóch kulach niepełnosprawna staruszka, Pani Ewa.  Od razu na progu mówi, że jest pięknie, bo spadł śnieg i że jak w końcu pomalują  korytarze, to w bloku będzie pięknie. Na parterze  padamy sobie ze starszą panią w objęcia i na oczach zdegustowanych naszym dobrym nastojem sąsiadów składamy życzenia radości  i szczęścia w Nowym Roku. Jasne, że się dziwią, przecież cieszyć się nie ma czym!?