sobota, 5 stycznia 2019

Jak karnawał to karnawał....


Karnawał, jaki znamy, miał swój początek we Włoszech w drugiej połowie X wieku. Pierwsza wzmianka na ten temat pochodzi z dokumentu doży Wenecji Vitale Faliero z 1094 roku, w którym jest mowa o publicznej rozrywce noszącej nazwę właśnie "Carnevale". Od XIV w. karnawał trwał sześć tygodni, od 26 grudnia do Środy Popielcowej. Jego istotą było zapewnienie anonimowości dzięki zakładanym maskom i kostiumom, co z kolei pozwalało na zatarcie wszelkich podziałów, przynależności do klas społecznych, płci lub religii. Był to czas wyzwolenia, jedyny w którym można było bezkarnie drwić z duchowieństwa, arystokracji czy władzy.

Z tej pięknej tradycji niewiele pozostało. "Maski" zakładamy na co dzień. Jest wrażenie, że i kpiny z innych jakby spowszedniały, szczególnie w internecie czy w mediach. Bywa straszno i smutno. Skoro jednak karnawał trwa, bawmy się. Chwila dobrego samopoczucia niekoniecznie zmieni świat na lepszy, ale próbować można.

Wzorujmy się na najlepszych. Grecy znają się na dobrej zabawie.