niedziela, 17 grudnia 2017

Wywiady, wywiady....

Całkiem niedawno udzieliłam wywiadu, tym razem znanej blogerce Wiolettcie Umeckiej. Rozmawiałyśmy na jej blogu o nazwie Subiektywnie o książkach. Padły nietypowe i bardzo interesujące pytania, które mnie zaskoczyły. Opowiadałm o swoim życiu, poglądach i oczywiście o Grecji:)

Zapraszam, przekonajcie się sami jak wyglądała ta rozmowa. Już sam tytuł wywiadu był intrygujący.


"NIGDZIE NIE BIESIADUJE SIĘ TAK PRZYJEMNIE JAK W GRECJI W TOWARZYSTWIE UWIELBIAJĄCYCH POLEMIZOWAĆ POTOMKÓW HOMERA" - WYWIAD Z BOŻENĄ GAŁCZYŃSKĄ-SZUREK



Bożena Gałczyńska-Szurek to z wykształcenia wiolonczelistka, która pracuje w Państwowej Szkole Muzycznej w Zamościu. Oprócz muzyki, autorka pasjonuje się hellenistyką, uczy nowożytnej greki, i jest także przewodnikiem turystycznym. Od dwudziestu lat mieszka w Zamościu. Autorka zadebiutowała w 2010 r. powieścią pt. "Tajemnice greckiej Madonny".

Wioleta Sadowska: Jak to się stało, że wiolonczelistka z wykształcenia, zaczęła pisać powieści?


Bożena Gałczyńska-Szurek: Pisarze uprawiają przeróżne zawody. Żartobliwym przykładem niech będzie Władysław Stanisław Reymont. Uczył się rzemiosła krawieckiego, zajmował amatorsko aktorstwem, a zanim został pisarzem, był pracownikiem Kolei Warszawsko - Wiedeńskiej. W tym kontekście zawód początkującej pisarki, artysta muzyk, nie dziwi. A tak poważnie, swoje skłonności do literatury wyniosłam z domu, w którym nikt wprawdzie nie pisał, ale wszyscy namiętnie czytali. Skrzyżowanie mojej drogi zawodowej z pisarstwem nikogo w moim otoczeniu nie zaskoczyło, bo zawsze wykazywałam duże zainteresowanie literaturą. Wystarczył tylko impuls, by zarzutowało to na moje życie. Była nim śmierć Marka Grechuty i krótkie artykuły o piosenkarzu, które wtedy opublikowałam


Więcej........