piątek, 10 marca 2017

Mamy kolejną wiosnę

Marzec to mój ulubiony miesiąc. Przychodzi po roztopach, gdy zimą jestem już zmęczona i czuję nadchodzące lato. To czas pięknych świąt: Dnia Kobiet i moich imienin. Znajomi nie znają przeważnie ich daty, a bliscy darują mi trzynastego marca ulubione tulipany.  Moje ukochane „wyrośnięte kaczeńce”, urocze zwiastuny kolejnej wiosny nie pachną, nie są zbyt popularne i nie są też zbyt trwałe.  Z drugiej strony, co w życiu jest trwałe?